Relacje
Rowerowo
Wiosną i latem dużo jeżdżę na rowerze. Najczęściej niedaleko Suchlicy- mamy kilka dróg rowerowych, dużo jeździmy lasami i polami. Sprawia mi to dużą frajdę.
Ogród Botaniczny
Odwiedziłem Ogród Botaniczny w Przelewicach. Ogród ten znajduje się niedaleko mojego miejsca zamieszkania, jedzie się około godzinę samochodem po krętych bocznych drogach. W ogrodzie tym rośnie wiele wiekowych i oryginalnych roślin i drzew. Można tam również spotkać...
Kuchnia karaibska
W maju uczestniczyłem w warsztatach kulinarnych w Let's cooku w Gorzowie. Tym razem była to kuchnia karaibska. Przygotowywaliśmy pierożki z grzybkami i banany w cieście naleśnikowym z kokosem. Pani Monika pokazywała i uczyła nas jak te dania przygotować. Jedzenie było...
Wrocław
W kwietniowy weekend zwiedzałem Wrocław. Wspólnie z bratem szukaliśmy wrocławskich krasnali. Na Rynku piliśmy gorącą czekoladę i jedliśmy ciastka. Wrocław bardzo się nam podoba, jest pięknym miastem. Dużo w nim parków, zieleni, jest czysto, budynki są zadbane i...
Zoo we Wrocławiu
Miałem super możliwość zwiedzania wrocławskiego zoo, w szczególności Afrykarium, od tak zwanej kuchni. Pan Jakub oprowadzał nas po obiekcie, oglądałem ogromy basen słodkowodny i słonowodny od góry, poznałem zwyczaje karmienia rekinów, zapoznałem się z żółwicą...
Lea
Moja sunia Lea rośnie jak na drożdżach. Jest coraz większa, niedługo nie będę mógł jej podnieść. Uwielbia grać ze mną w piłkę i chodzić na spacery.
Zima w Suchlicy
W tym roku mieliśmy trochę śniegu w Suchlicy. Już dawno nie było możliwości ulepienia bałwana albo zorganizowania kuligu. W tym roku nacieszyliśmy się śniegiem. Było ekstra.
Zimowe ognisko
Zimą zrobiliśmy na polu ognisko. Piekliśmy kiełbaski, które zjedliśmy z chrupiącymi bułkami i z keczupem. Piliśmy gorącą herbatę. Było trochę zimno, ale bardzo fajnie.
Nowy pies Lea
W grudniu odebraliśmy nowego psa. Jest to słodka śliczna sunia, która wabi się Lea. Leusia wyrośnie na dużego owczarka niemieckiego. Lubię się z nią bawić i grać z nią w piłkę.
Kuchnia molekularna
Na Mikołajki pojechałem do Gorzowa do studia kulinarnego "Let's cook" na warsztaty z kuchni molekularnej. Przygotowałem mnóstwo o fajnych smakołyków. Najsmaczniejsze były lody i bita śmietana w ciekłym azocie.